wtorek, 18 stycznia 2011

Semi Love Story


Ostatnio bliska jest mi tematyka ślubna - jedna z moich przyjaciółek wychodzi za mąż(zawsze mówię, że ktoś się żeni, chociaż różnica wyjścia za mąż i ożenku jest tak logiczna), druga dopiero co się udała. Jako narzeczonej powinna mi być również dość bliska, ale akurat mój stosunek do tej instytucji jest dość specyficzny i nie czuje tego, po prostu i być może na tę chwilę. Może dlatego też szukałam różnych pojęć, definicji i sposobów patrzenia na tę instytucję. Wiem na pewno, że wiele z tego, co chciałam wiedzieć, i znacznie, znacznie więcej znalazłam w ostatniej książce Elizabeth Gilbert. Historia małżeństwa od zarania dziejów, to jak jest postrzegane nawet w dalekich zakątkach naszej wielokulturowej Ziemii, przepleciona z jej własną historią nie tyle miłości, co dojrzewania do jej zalegalizowania, wsparta o przytoczenia wielu badań, doświadczeń, niezliczonymi rozmowami z ludźmi z całego świata i opisywaniu ich tradycji i doświadczeń. Przyjemna, lekka, mądra, świeża, szczera i ciekawa. Na pewno ma szanse wzbogacić nas o nowe spojrzenie na siebie, swój związek i naszego partnera, nawet przez zaprzeczenie i stwierdzenie, że lektura jest kiepska. Wtedy też mamy szansę sprecyzowania sojego własnego systemu przekonań, wiedząc z czym się nie zgadzamy. A przecież o to właśnie chodzi. Przed, w trakcie i po wejściu na wspólną drogę. 


Zdjęcia via: mommylife, jedzmodlsiekochaj.com, empik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz