środa, 16 lutego 2011

Comunale


Nie znam osoby, która nie lubi włoskiego jedzenia i jestem niemal przekonana, że nikt z Was nie znajdzie w swoim otoczeniu kogoś, kto nie ma w ulubionym menu jakiejś włoskiej potrawy. Restauracje typu "Made in Italy" i ich pochodne cieszą się wielkim powodzeniem i od jakiś 10 lat wyrastają jak grzyby po deszczu. Niewiele jest jednak miejsc,w których serwowana jest oryginalna włoska kuchnia, podająca carbonarę bez sosu opartego głównie na śmietanie, makarony lekkie mimo bogactwa składników, dbająca o to, aby oliwa, ocet i pozostałe bazowe składniki były włoskiego pochodzenia. Restauracja Comunale spełnie absolutnie wszystkie warunki dla miłośników jedzenia, takich jak ja. W słoneczne popołudnie miałam okazję rozkoszować się chrupiącymi bułeczkami ze świeżą oliwą i słodkim octem (moja ulubiona przekąska), soczystą, aromatyczną i kolorową bruschettą, makaronem z cukinią i krewetkami i dzięki uprzejmości współbiesiadników - makaronem z boczkiem, dynią i serem gorgonzola (znakomity zestaw!). Na deser obowiązkowo Crème brûlée. Do tego sączyliśmy idealnie bąbelkowe Proseco, mniej wytrawne nież francuskie szampany, ale też mniej zobowiązujące i znakomicie współgrające z włoską kuchnią. Ponieważ pogoda naprawdę nam dopisała, zajęliśmy stoliki na zewnątrz, wystawiając twarz ku słońcu i ciesząc się każdym promykiem. Samo wnętrze restauracji jest jednak bardzo ciekawie zaaranżowane. Comunale jest nieco idustrialne i niewiele w nim włoskich naleciałości w tej akurat kwestii, ale jest bardzo jasne i przestronne, co zachęca do przesiadywania w nim w nieco mniej pogodne dni. Wieczorem zamienia się w klub, a cała przestrzeń między stolikami jest zajęta przez pląsających gości, którzy najczęściej zostają tu po kolacji. Karađorđeva 2-4 Belgrade.











Zdjęcia moje i via http://dia.rs/2010/11/restoran-comunale-beograd/

0 komentarze:

Prześlij komentarz