czwartek, 14 kwietnia 2011

Mus z malinami i białą czekoladą



Pomysł prosty i banalny…upichcić coś dobrego..
Mania gotowania wśród moich sióstr jest na porównywalnym poziomie…
Strzałą kulinarnego amora ugodzona została Ola, twierdzi, że to miłość od pierwszego wejrzenia....Prawdą jest, że i ja się zakochałam.
Inspiracją była książka prezent (dziękujemy Panie Kwiatku) pięknie wydana z fantastycznymi zdjęciami i bajecznymi przepisami na desery z czekoladą.
Realizacja już bardziej skomplikowana, choć dzięki niej dowiedziałam się, że w mojej mikro kuchni bez problemu mieszą się 4 osoby…karkołomne jest wtedy, co prawda otwieranie piekarnika..ALE DA SIĘ.

Szabat czarownic rozpoczęłyśmy porą śniadaniową.
Zofia w prezencie przywiozła mi makaron, który dzień wcześniej pieczołowicie przygotowywała, kiedy to naszła ją ochota na wieczorne gotowanie (teraz czeka..Ten makaron znaczy się na specjalną okazję). Niedzielny poranek zaczęłyśmy od pysznej pizzy, której dzień wcześniej nauczyłam się u Dorotki.

Niczym objedzone bączki zasiadłyśmy na kanapie i rozpoczęła się wymiana kulinarnymi książkami, na których punkcie również mamy obsesje
Patrząc na nas z boku można było by pomyśleć Klub Kucharzącego Czytelnika. Wyłamywała się jedynie Ala, ale na nią też przyjdzie czas
Gdy już nieco odsapnęłyśmy po bajecznie pysznym śniadaniu za stery zasiadła Ola i jako szef kuchni instruowała każdą z nas, …co i jak…i z czym i do czego.
Efekt końcowy niesamowicie pyszny.
Polecam ten deser na ważne obiady, na świąteczny stół a szczególnie latem, kiedy to owoców jest do wyboru do koloru i można eksperymentować, choć uważam, że para malina-biała czekolada jest połączeniem idealnym.

No to przepis
Składniki:
  • 3 tabliczki białej czekolady
  • 2 opakowania mrożonych malin (ok 500g)
  • 250 ml śmietany kremówki
  • 2 białka
  • 3/4 łyżeczki żelatyny
  • cukier puder

1. Rozmrożone maliny zblendować dodając cukru pudru do smaku (uwaga żeby nie przesłodzić..mus jest słodki więc warto żeby maliny były nieco kwaśniejsze)
2.Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, nieco ostudzić.

3. 3/4 łyżeczki żelatyny namoczyć z 2-3 łyżkami wody, potem wlać do garnuszka i podgrzać tak aby się rozpuściła i nieco ostudzić.
4. Białka ubić na sztywną pianę z dodatkiem płaskiej łyżeczki cukry pudru.

5. Śmietanę ubić na sztywną pianę.
6. Łączenie składników, kolejność ważna..poparte doświadczeniem:
     - do białek wlewamy żelatynę, delikatnie mieszamy,
     - dodajemy rozpuszczoną czekoladę, delikatnie mieszamy,
     - dodajemy ubitą śmietanę i dla odmiany delikatnie mieszamy.

 7. Szklaneczki, kieliszeczki bądź co kto wymyśli napełniamy do połowy malinowym musem i przykrywamy to białą czekoladową chmurką.

8. Wstawiamy do lodówki na min.30 min, aby żelatyna się ścięła.

Ps.
Czy wspominałam już o tym jak ważne w moim życiu są moje siostry?? hmmmm BARDZO WAŻNE.
Każdego dnia dziękuję za ich obecność:)


0 komentarze:

Prześlij komentarz