poniedziałek, 9 maja 2011

7 rzeczy weekendowych

{Marta szykująca stół pełen pyszności}
Miewacie czasem takie weekendy, które już od piątkowego popołudnia, aż do niedzielnego wieczoru są idealne w każdej sekundzie?Ten był taki dla mnie. Począwszy od prezentu, który dostałam w piątek, poprzez celebrowanie "osiemnastki" mojego Taty w absolutnie wymarzonym towarzystwie, aż po błogi, leniwy, pyszny i piękny piknik w niedzielę, który naprawdę był jak wyjęty z jakiegoś sielankowego filmu. Takie dni ładują baterie na wiele tygodni, za co jestem niezmiernie wdzięczna tym, którzy tworzyli część "doładowywującą". 
{Kolczyki projektu Iwony Grabowskiej, które dostałam w prezencie}
{Pierogi ruskie, zrobiliśmy ich 100}
{Nowe kręgle Viktorka}
{Najlepszymi prezentami są zawsze te, robione osobiście. Ten, Tata dostał od naszych przyjaciół}
{Galeria w Starym Domu - tu piknikowaliśmy i bawiliśmy się}
{Niedziela..}

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz