piątek, 16 września 2011

Katar, Oman i kuzyni Dubaju….

   Oprócz Dubaju warto się przejechać przez kilka innych emiratowi i “wstąpić” do Omanu. Zacznę od Kataru i od razu się przyznam, że mógłbym się nim zarazić na ochotnika. W tej chwili jest to jeden z najbardziej dynamicznie rozwijających się krajów. Oczywiście wszystko zaczęło się od odkrycia złóż ropy, ale dzisiaj to nie ona zajmuje najważniejsze miejsce w narodowym PKB. Dzisiaj miejsce ropy zajęły transakcje finansowe, turystyka i fundusze inwestycyjne z olbrzymim kapitałem, które inwestują na całym świecie.
   Pierwszą rzeczą rzucającą się w oczy zaraz po przyjeździe jest niesamowita liczba….dźwigów. Jak okiem sięgnąć wszędzie widać ich ramiona i bynajmniej nie wiszą one w bezruchu. Katar w tej chwili jest olbrzymim terenem budowlanym, gdzie architekci mogą się wyszaleć i zrealizować najbardziej wydawałoby się dziwaczne pomysły, chociaż wielu z nich chyba w życiu nie widziało pionu ani poziomnicy i nie wie, co to jest.

plac budowy...
architekci się wyżywaja...
...można by powiedzieć, że graja w kulki...;-)

nawet zwykłego bloku nie potrafią prosto postawić...;-)


wszystko pokręcone...
...powyginane...
...nierównomierne....

jakieś takie podejrzane kształty...;-)

   Zapowiadają, że za 10 lat będą “lepsi” od Dubaju, a w roku 2025 będzie to najlepsze miejsce do życia na naszej planecie. Ja tam bym się z nimi nie zakładał, że tak nie będzie. To, co już zrobili i to, co widać, ze robić plus plany tego, co mają w przyszłości zrobić jest niesamowite. Dodajmy do tego miliardy dolarów, które wydają na swoją promocję, linie lotnicze, którymi miałem okazję latać (na jednym z lotów spotkałem dwie bardzo sympatyczne stewardesy z Polski) i które naprawdę są na bardzo wysokim poziomie, corocznie dodając kilkanaście nowych połączeń, nowoczesna baza hotelowa, nowe olbrzymie dzielnice mieszkalne, centra handlowe, imprezy sportowe, najnowsze przedstawienia wszelkiego rodzaju itd. sprawiają, że jest, po co pojechać i będzie coraz więcej do zobaczenia.

centrum handlowe Villaggio Mall...
...czyli gondolą na zakupy...
....jak w Wenecji tyle że pod dachem
na łyżwach też można poszaleć

wszystko z dużym rozmachem
 Abu Dhabi jest bardzo podobne do Kataru. No może z jakimś 5 letnim opóźnieniem, ale też widać, że będzie rozwijać się w bardzo szybkim tempie i na pewno dobiegnie do czołówki. Już w tej chwili warto się tam wybrać chociażby dla obejrzenia jednej z najpiękniejszych budowli, jakie można gdziekolwiek zobaczyć i którą niewątpliwie jest Wielki Meczet Szejka Zayeda.
   Nie jest on największym, ale na pewno najpiękniejszym na świecie. I jak to w tamtych stronach bywa, nie pożałowano kasy na jego budowę. Przepiękna świątynia z białego marmuru już z daleka zwraca na siebie uwagę. Do jego budowy użyto 28 różnych gatunków marmuru m.in. z Włoch, Grecji, Indii i Chin. Żyrandole z Niemiec z kryształami Swarovskiego, a między nimi jeden o wadze ponad 9 ton, długości 15m i średnicy 10m, ściany i podłogi wykładane półszlachetnymi i szlachetnymi kamieniami, największy na świecie dywan ręcznie tkany przez 1200 rzemieślników w Iranie o wartości ponad 8 milionów dolarów, około tysiąc kolumn wykładanych marmurem i dekorowanych złotem a wszystko to artystycznie wykonane z dużym naciskiem na najmniejsze nawet detale. Zresztą, co będę opisywał, może tych pare zdjęć będzie w stanie lepiej przekazać niezwykłość tego obiektu.

Wielki Meczet Szejka Zayeda
główne patio
kolumnady zdobione złotem
marmur inkrustowany półszlachetnymi kamieniami na podłogach i ścianach
dywany...
...żyrandole...
oczywiście wszystko najlepszej jakości..
  Nie wspomnę już o najbardziej luksusowym hotelu na świecie – Emirates Palace. Trudno jest to opisać i w dodatku zajęłoby parę stron. Poniższe zdjęcia, mam nadzieję, zobrazują w jakimś minimalnym stopniu atmosferę luksusu i bogactwa.
Hotel Emirates Palace

niesamowity
sufit w holu głównym
Yas Marina - tor wyścigowy Formuły 1...
...oczywiście nie brakuje luksusowego hotelu
  Oman jest chyba najciekawszy pod względem orografii krajem tego regionu. Przykładem tego może być wejście do portu w Muskacie. Góry, które spadają prosto do morza albo wyrastają z morza – jak kto woli. I znowu możemy tu spotkać piękny meczet, jakże inny od tego w Abu Dhabi, ale też niezmiernie ciekawy. Pałac Sułtana, wieża widokowa i stara twierdza strzegąca wejścia do niego, dużo więcej zieleni i bardzo sympatyczni mieszkańcy.Kraj gdzie tradycja miesza się z nowoczesnością.
góry spadające do morza..
wieża obserwacyjna przy wejściu do portu w Muskacie
główne wejście do pałacu sułtana
pałac sułtana
Meczet Sułtana Qaboos'a
też niezwykle bogaty..
główna kopuła
  Bahrain, też bogaty ale nie aż w takim stopniu jak poprzednie kraje i emiraty. Mimo to tam też widać wielki rozwój oraz starania do naśladowania sukcesów swoich sąsiadów. Piękne centra handlowe i jedyny w swoim rodzaju (jak do tej pory największy na świecie) energetycznie samowystarczalny budynek.
World Trade Center

architektura też na najwyższym poziomie
    I na koniec – Fudżajra. Taki nieszczęśliwy emirat, który jako jedyny może sobie pozwolić na wille z ogródkami, bo nawet jak byś chciał wykopać w nim dołek na tysiącletniego baobaba to i tak nic tam nie wytryśnie. Suchy jak pieprz i nawet ropy ani widu ani słychu. Mają ładne plaże, które niestety jeszcze nie są za dobrze zagospodarowane. Żyją z datków, jakie dostają od swoich bogatszych kuzynów. Są dużo mniej sympatyczni i niestety jak tylko mogą to starają się naciągnąć turystów, szczególnie taksówkarze, co w innych miejscach się nie zdarza a przynajmniej nie tak nagminnie. Ponieważ jest tam bardzo sucho i bardzo gorąco to mają manie stawiania fontann, z których nie leci nawet…piasek. Za to wydaje im się, chyba, że są szczytem estetyki,  Sami osądźcie.
estetyka made in Fudżajra...

zapewniam, że jest ich tam wiele więcej...niestety ;-)
    Reasumując – wyprawa warta grzechu, dużo do zobaczenia, taksówki tanie i jest bezpiecznie. Nie jest też drogo, hotele na wysokim poziomie (oczywiście te dobre), coraz lepsza obsługa (starają się jak mogą z angielskim, ale jeszcze im trochę brakuje), sporo egzotyzmu, ekstrawagancji, bardzo ciepło, żeby nie powiedzieć, że gorąco, szczególnie latem, w wielu restauracjach i barach jest piwo i inne napoje alkoholowe, można przyzwoicie zjeść i to nie koniecznie w Mc Donaldzie. Jest się też gdzie zabawić i czym „rozerwać”.
P.S.
          Po zamianie mieszkania na ogrodek w Dubaju chętnie bym się zaraził jakimś Katarem, powiem więcej mógłbym tam podłapać jakąś większą grypę…;-)
                Dla tych, którzy maja chęć zobaczyć zdjęcia w większym wymiarze proszę kliknąć w zdjęcie a jeśli jeszcze jest Wam mało to naciśnijcie klawisz F11

0 komentarze:

Prześlij komentarz