wtorek, 11 października 2011

Supper Club


Dziś o czymś, co każdy prawdziwy gourmet wiedzieć powienien a słyszało bardzo niewielu. Underground restaurant, inaczej zwane też Supper Club to semi-tajne spotkania osób wtajemniczonych, które kochają jeść z tymi, które kochają gotować. Cała inicjatywa polega na tym, że ktoś, kto zna się na kuchi i swym talentem chce się podzielić z innymi, urządza w swoim domu kolację, na którą za drobną opłatą mogą przyjść znajomi dalsi, bliżsi, ale głównie nieznajomi, którzy wiedzą "co, gdzie i kiedy". Informację o kolejnych spotkaniach zdobywa się pocztą pantoflową, a ilość biedsiadników zależy od zasobów powierzchniowych kucharza. Spotkania takie są magiczne. Intymna, przytulna atmosfera, czyjeś mieszkanie, kupa obcych ludzi, którzy chętnie zaczynają pogawędkę ze współbiesiadnikami, często naprawde ciekawie zaaranżowane wieczory przez pana, czy panią domu. Miałam okazję być na takiej uczcie jakieś trzy lata temu w Londynie i wierzcie mi, jest to niezapomniane przeżycie. Underground restaurants są też okazją do spróbowania zupełnie zwariowanych dań, albo też tych naprawdę wykwintnych w bardzo przystępnych cenach, do obejścia lokalnych zakazów i przykazów żywieniowych (co często naznacza je piętnem nielegalności!). Tradycja "restauracji za zamkniętymi drzwiami" ma swoje korzenie w kulkturze latynoamerykańskiej, gdzie nazywana jest paladar. 

Ja przypomniałam sobie o nich, dzięki świetnej książce, na którą natknęłam się ostatnio  o TU i która jest już w drodze do mnie - Supper Club: Recipes and notes from the underground restaurant, która zawiera wybrane przepisy na naprawde wyjątkowe dania. 
Polecam!
A dla brzybliżenia Wam klimatu Underground Restaurant zapraszam pod TEN link. 

0 komentarze:

Prześlij komentarz