poniedziałek, 9 stycznia 2012

7 rzeczy weekendowych

Sobotni koniaczek przed snem - kocham takie szeroko zakończone kieliszki z lat 20stych
Meblowania i powrotu do miłej codzienności ciąg dalszy. Sobota tradycyjnie spędzona na poszukiwaniu mebli, szczęśliwie zakończona sukcesem - 2 komody, meble dla Viktora i sofa. Czekam na ten cudowny dzień, kiedy wszystkie meble dotrą i nie będziemy już wchodzili do niemal pustego mieszkania. Czas umilałam sobie małymi przyjemnościami - dobrym jedzonkiem, korzystaniem z przecen i przede wszystkim na skrzętnym planowaniu naszej zbliżającej się wycieczki! Słonecznego tygodnia kochani, śle Wam dużo dobrej energii!

Organiczne, naturalne i działające cuda - kosmetyki do włosów AVEDA, dopiero odkryłam i już jestem uzależniona
Czytając Pamuka wchłaniam klimat Stambułu. Wylot już bardzo niedługo!
Łuski na szczęście. Cudowny woreczek z Max&Co
Efekt naszego chorwackiego wyjazdu - truflowe ravioli z ztruflami i sosem śmietanowym. Mniam!
Sobotni wieczór wg. Narzeczonego. Polecam.
Wspomnienie chorwackiego słońca 

0 komentarze:

Prześlij komentarz