poniedziałek, 30 stycznia 2012

7 rzeczy weekendowych

Tak podane jabłka, kuszą znacznie bardziej
Nasze meblowanie małymi kroczkami posuwa się do przodu, ale skutkiem tego, jest weekend spędzony w domu niemal w całości. Skręcanie, wiercenie, wieszanie - nie mam nic przeciw, ponieważ naprawdę zaczyna być widać efekty, a mieszkanie jest coraz bardziej nasze i oswojone. Poza tym za oknem pochmurno, a co i raz niemile zaskakują różnego rodzaju opady, nie ma więc niec przyjmniejszego niż ciepły koc, sushi, kilka dobrych filmów i zasłużony relaks na koniec dnia. Niech ten tydzień przyniesie trochę słońca - nawet jeśli tlyko tego, które rozświetli nasze dusze i rozjaśni nasze dni. 

Nasz turecki talerz, który zawisł na ścianie, dając początek nowemu zbieractwu
Wieczorna sheesha, którą przywieźliśmy ze Stambułu
Klasyczne czarne kozaki w wersji ciut włochatej - Casadei
Projekt na modłę plastikowych kubeczków, wykonanie ze szkła, plus nóżka. Kieliszki Seletti, które absolutnie mnie zachwyciły
Świat zwariował na punkcie koronki w tym sezonie i ja też. Sukienka idealna - Kookai.
Miejsce ze zniewaljąco pysznymi burgerami, robionymi z naturalnych składników, do którego zabiorę Was już jutro :-)

0 komentarze:

Prześlij komentarz