poniedziałek, 20 lutego 2012

7 rzeczy weekendowych

Upiekliśmy z Viktorem maślane bułeczki, które stanowiły część jego urodzinowego zaproszenia
To był wyjątkowo piękny weekend. W czwartek wieczór przyleciała moja siostra, żeby już w piątek świętować z nami drugie urodziny Viktora. Wszyscy mówią, że czas przy dzieciach biegnie szybciej, ale ja tak bardzo uczestniczyłam w jego życiu i tak cieszyłam się każdą chwilą, że te dwa lata wydały mi się zupełnie naturalnym biegiem czasu. Najfajniejszego czasu w moim życiu. Za nami też pierwszy prawdziwy kinderbal w Yatouland - wielkiej hali, po brzegi wypełnionej dmuchanymi zamkami, trampolinami, zjeżdżalniami i innymi atrakcjami. Cudowne jest też to, że w Genewie powoli kiełkuje wiosna, topnieją ostatnie śniegi a temperatura w tym tygodniu ma dojść do +13 stopni. Wystawiamy więc buzie do słońca i czekamy na moment, kiedy w końcu będzie można pochować wszyskie puchowe kurtki. Wspaniałego tygodnia kochani!

Bajeczna rzeźba dla wszyskich miłośniczek butów w Daniel Besseiche galerie
Marta wyłapuje pierwsze promienie wiosennego słońca
Magiczne wnętrze Katedry Św. Piotra
Opustoszałe uliczki starego miasta podczas sobotniego spaceru
Birthday Boy
Każda chwila spędzona z Martą to prawdziwe święto

2 komentarze:

  1. bardzo piękny Asiejko :) Pozdrawiamy i ślemy dużo słońca!

    OdpowiedzUsuń