poniedziałek, 12 marca 2012

7 rzeczy weekendowych

Uwielbiam tulipany

Miniony weekend był tak cudownie przyjemny i realskujący, że nawet nie wiem od czego zacząć. Przede wszystkim cudowni goście, kórzy przybyli do nas prosto ze Szwecji. Dobre chwile z przyjaciółmi liczą się podwójnie. Długie spacery po słonecznej Genewie, tylko dobre jedzonko, rozmowy do białego rana, śmiech i relaks. Do tego słynne genewskie targi samochodowe, które naprawdę robią wrażenie, nawet na kimś takim jak ja, kto zwraca uwagę głównie na kolor auta i linię ewentualnie. Absolutnie leniwa niedziela, po wyjeździe gości w większości przeleżana pod kołderką, coś na co cała nasza trójka miała wielką ochotę. Fajna książka "Jeden Dzień" Davida Nichollsa, słońce wpadające przez rolety, herbata w moich ulubionych, starych filiżankach, ukochane placki ziemniaczane, które chodziły za mną od dawna, joga, ktora wpisała się już na stałe w plan tygodnia. Oby ten tydzień był kontynuacją weekendowej sielskośc dla mnie i dla Was kochani!

Genewskie Targi Samochodowe
Karafka, którą każdy amator wina mieć powinien - Wine Breather
Najlepsze na świecie placki ziemnieczane ze śmietaną, cebulką, łososiem i kawiorem
Fenomenalne drzewa w Parku Eaux Vivres
Zamiast kwiatów na dzień kobiet dostałam kilkaset par butów w zapierającym dech wydaniu (książkę można znaleźć m.in. TU)
Leniwe, łóżkowe niedzielne popołudnie

1 komentarz:

  1. taaak - do końca tygodnia jeszcze, jeszcze...
    białe są najpiękniesze (tulipy), ale "jeż" niekoniecznie: nigdy nie wiadomo czy dobrze leżakowało:)

    drzewa piękne - może naprawdę to woda życia (tak to tłumaczy się?)

    OdpowiedzUsuń