piątek, 9 marca 2012

Kapitanowie słodkich wód...

                                   W dzisiejszym poście chciałem Was zaprosić do czegoś zupełnie innego. Zapraszam na rejs. Nie jest to kultowy “Rejs”, który wszyscy znamy, ale przy odrobinie wyobraźni i pomocy znajomych czy rodziny wszystko się może wydarzyć. Popłyniemy po największym sztucznym jeziorze zachodniej Europy, Wielkim Jeziorze zapory Alqueva, wybudowanej na rzece Guadiana w portugalskim regionie Alentejo, niedaleko granicy z Hiszpanią. Jezioro ma ponad 80 km długości, powierzchni ponad 250 km²  i ponad 1160 km obwodu. Ciepła, czyściutka woda pozwala na kąpiel, nurkowanie, wędkowanie itp. Ale chyba największą zaletą tego jeziora jest spokój. Oddalone od jakiegokolwiek hałasu miejskiego czy od szumu samochodów można tu spędzić kilka naprawdę odprężająco - relaksujących dni. Po krótkim 40 minutowym kursie i tak samo długiej praktyce jesteśmy gotowi do zostania mianowanym kapitanem – słodkich wód, co prawda, ale co tam. Bez żadnych pozwoleń i zbędnych papierów możemy wyruszyć w rejs . Łodzie są w kilku rozmiarach i w zależności od ilości osób możemy sobie wybrać odpowiednią. Największa mieści 12 osób, tak że spora paczka może się z nami zabrać.


kazdy znajdzie lodke  wystarczajaca na swoje potrzeby 

                                      Wszystkie są wyposażone w GPS i sonar, także nie ma mowy, żebyśmy się zgubili czy z czymś zderzyli, jako, że sonar informuje nas o wszelkich przeszkodach z wyprzedzeniem a poza tym prędkość jest limitowana do 10km/godz. Praktycznie nie ma żadnego niebezpieczeństwa nawet gdybyśmy wpłynęli na mieliznę. Troszkę wstydu na twarzy i to wszystko.

sa w pelni  wyposazone 

krotki kursik i jestesmy gotowi
przed nami jezioro

                                    Reszta to jest autentyczny relaks, bez pospiechu korzystamy z okazji pobytowania z rodziną czy przyjaciółmi. Możemy się zabawić w Robinsonów cumując na noc na jednej z wysepek albo zatrzymywać się w okolicznych wioskach, miasteczkach czy innych atrakcyjnych miejscach, których jest wiele. Zapora Alqueva, fantastyczna budowla zainaugurowana w 2002 roku, miasteczko Luz ze świetnym muzeum gdzie możemy podziwiać jak całe miasto, które zostało zatopione z powodu budowy zapory zostało całkowicie odbudowane nad brzegiem nowo powstałego jeziora. Identycznie usytuowane, z tym samym rozkładem domów i ulic łącznie z cmentarzem, który został przeniesiony w całości łącznie z grobami. Wioska Morado z zamkiem i fortyfikacjami z XIIIw. czy pięknie położone miasteczko Monsaraz, z wąskimi brukowanymi uliczkami i niecodziennym placem byków, gdzie do dzisiaj odbywają się korridy, są tylko niektórymi atrakcjami, które możemy spotkać po drodze. Nie sposób nie wspomnieć o maleńkiej wiosce Estrella, która jak to się mówi ma trzy ulice na krzyż, domy pomalowane na typowo iberyjski kolor albero (jasna brzoskwinia czy morela) i biały, gdzie mieści się świetna restauracja “Sabores de Estrella”  z kartą z autentycznymi regionalnymi rarytasami przygotowanymi według starych lokalnych przepisów, gdzie można też zjeść wszędobylskiego w Portugalii pysznego dorsza pod wszelkimi możliwymi postaciami.  Poza sezonem w maleńkich wioskach możemy spotkać się z sympatyczną niespodzianką – w barach czy maleńkich restauracjach dostaniemy do zjedzenia to samo, co je rodzina, która to prowadzi . Przeważnie mąż stoi za ladą w barze i jeśli się zapytasz, co jest do zjedzenia to krzyknie w stronę kuchni domowej “co tam dzisiaj jest?” i właśnie to będziemy jedli. Ale to jedzenie jest przepyszne a oprócz tego, jeśli smakuje to można poprosić o dokładkę.

po lewej burcie wioska Morando

zamek i mury obronne z XIII w.

widok z zamkowych murow na okolice

wioska Monsaraz

niecodzienny plac bykow

widok na okolice

jeden z zaulkow w Monsaraz

widok na okolice o zachodzie slonca

wioska prawie jak z bajki, szczegolnie wieczorem

                                     Te wakacje są inne, ale naprawdę warto spróbować. Wcale nie jest drogo w przeliczeniu na osobę a jeśli się zdecydujemy zrobić użytek z w pełni wyposażonej kuchni, w którą jest zaopatrzona łódź to naprawdę są to ekonomiczne wczasy. Zjeść śniadanie czy kolacje na pokładzie łodki z pięknym niebem nad głową, ciszą dookoła i wiedząc, że nigdzie się nam nie śpieszy nie ma ceny, a reszta…zawsze można trochę więcej potorturować Vise czy Master Card.

kolacja na tarasie lodki przy zachodzacym sloncu i z takim widokiem - czegóz wiecej mozna wymagac

Reasumując: słońce prawie cały rok, czysta i ciepła woda, wędkowanie, spacery rowerem czy pieszo, pejzaże, miejscowa flora i fauna, gastronomia, historia, archeologia, wyroby rzemieślnicze i absolutny spokój są warte spróbowania. Opcja naprawdę warta wzięcia pod uwaga na następne wakacje i ze względu na klimat nie koniecznie latem.

P.S. Dla tych, którzy maja chęć zobaczyć zdjęcia w większym wymiarze proszę kliknąć w zdjęcie a jeśli jeszcze jest Wam mało to naciśnijcie klawisz F11

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz