czwartek, 12 kwietnia 2012

Sweet Story


No i my też doczekaliśmy się wreszcie warszawskiej cupcake'owni:) to w kontekście Dorotkowego posta Cupcakes & The City
Przycupnęła sobie przy Al. Jerozolimskich 25. Jest tam całkiem od niedawna, bo od pierwszego dnia wiosny:)
Wielobarwną markizę widać już z daleka, mieni się na tle szarości budynków znajdujących się na około.
Miejsce jak na muffinkownie przystało po prostu urocze. Kolorowe, jasne, ze szklaną witrynką z za której uśmiechają się babeczki w różnych smakach. Można napić się kawy, usiąść na chwilę i w zaskakującej ciszy kontemplować samą słodycz tego miejsca.
Można też zabrać muffinkę na wynos opakowaną w przefajne pudełko, które samo w sobie już jest atrakcją.
Jedynie Panie za kontuarem mogły by rozwiać chmury które zawisły na ich buziach...być może to efekt stresu bądź zmęczenia, tak sobie to tłumaczę, bo zdecydowanie uśmiech jest tam wskazany.

Dla fanów muffinek..miejsce zdecydowanie polecane:D

zdjęcia do posta mamy dzięki uprzejmości mojej Zosi i jej telefonu:)

12 komentarzy:

  1. Fajne miejsce, trzeba tam zajrzeć. A chciałam zapytać o miętowy lakier na paznokciu? Pozdrawiam:) Eli

    OdpowiedzUsuń
  2. Eli, lakier to Creation professional vipera nr 513, można go dostać w rossmanie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. byłam tam dzisiaj i rzeczywiście jak na takie radosne miejsce w wesołych kolorach panie rzeczywiście niezbyt się komponują

    OdpowiedzUsuń
  4. może trzeba dać im trochę czasu:)a jak wrażenia kulinarne?

    OdpowiedzUsuń
  5. Wrażenia bardzo pozytywne. Babeczki były świeżo upieczone, kremy wyśmienite nie ciężkie i nie margarynowe. Próbowałam też cupcake z ciasteczkowym potworem - bardzo smaczny i w całości jadalny:)
    No, nie polecam czekolady na gorąco - zamówiłam z bitą śmietaną, śmietana super, ale czekolada jak z automatu za 1,50. Na mieście można kupić o wiele lepsze.
    Mimo wszystko miejsce na plus - pięknie urządzone, ciche w samym centrum miasta do tego przepyszne babeczki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miejsce MEGA MEGA IDEALNE !! Fajnie, że mamy w Warszawie wiele miejsc do jedzenia mafinów i pochodnych ciastek. Każde w innym stylu i innym klimacie, co pozwala na znalezienie czegoś dla siebie :) co do sweet story, to ja akurat piłam herbatę i nic nie jadłam. Herbata- spoko. Mafin podobno też spoko (koleżanka jadła). Obsługa- ciężko stwierdzić, bo Pan tureckiego pochodzenia jakoś był bez okazywania emocji, choć uśmiechał się trochę, więc nie mam negatywnych wrażeń :) Więcej kolorowych miejsc w warszawie proszę !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. ewidentnie kolory Sweet Story przyciągają wszystkich ciekawskich, głodnych, mnie głodnych, spragnionych:) Fajnie!! Mam nadzieję że popracują nad gorącą czekoladą i uśmiechami, a wtedy będzie naprawdę idealnie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiecie, czy można tam zamówić specjalną babeczkę? Np z napisem albo z czymś innym? Chętnie bym chłopakowi kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. prawdę mówiąc nie mam pojęcia czy przyjmują zamówienia specjalne:) Chyba najlepiej będzie jak do nich zadzwonisz. http://www.facebook.com/pages/Sweet-Story/257348691022675

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyjmują specjalne zamówienia na babeczki, jak również torty:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. oooooo :) Szanowny, anonimowy informatorze, dziękujemy bardzo:)

    OdpowiedzUsuń