piątek, 20 kwietnia 2012

Wietrzne miasto...Chicago


                             Chicago, popularnie zwane “wietrznym miastem” jest trzecim, co do wielkości pod względem ilości mieszkańców w Stanach Zjednoczonych. Prawie 10 mln. ludzi, którzy tam zamieszkują sprawia, że tylko Nowy Jork i Los Angeles posiadają większą liczbę mieszkańców. Miasto jest położone nad olbrzymim jeziorem Michigan (5-te największe jezioro na świecie) o powierzchni prawie 60 tys. km²  tzn. jest wielkości województwa mazowieckiego i lubelskiego razem wziętych.
jezioro Michigan
                                    Należy do stanu Illinois i pomimo, ze jest nawiększym miastem w stanie to nie jest jego stolicą, co się zresztą powtarza w wielu innych stanach ameryki. Klimat kontynentalny charakteryzuje się upalnymi latami i mroźnymi zimami, kiedy to nierzadko temperatury spadają poniżej -25ºC. Ponieważ Chicago jest położone na bardzo płaskiej równinie i z tego względu w celu zaopatrzenia się w wodę, ta opadowa zbierana do olbrzymich podziemnych cystern. Ten system magazynowania posiada ok. 168 km. tuneli na głębokości ok 100m. i zbiorniki o średnicy do 11 metrów, co pozwala przechowywać do 1 miliona m³ w każdym z nich. Miasto posiada drugą po Nowym Jorku największą w kraju sieć transportu publicznego.
metro...

...niekoniecznie pod ziemią  

                                  Oczywiście nie mogłoby być inaczej w mieście o takich rozmiarach – niezliczona ilość atrakcji i ciekawostek czeka na miejscowych jak i przyjezdnych. Pierwsze, co się rzuca w oczy zaraz po przyjeździe to niezwykle bogata architektura. Widać, że, jeśli chodzi o wygląd budynków nie żałowano na to wydatku zlecając projekty najbardziej renomowanym architektom na świecie. Najlepszym przykładem może być Millenium Park usytuowany w samym centrum miasta, wzdłuż Lake Shore Drive, szerokiej obwodnicy, biegnącej brzegiem jeziora z jednej strony, i Michigan Avenue, jednej z głównych ulic miasta, z drugiej, i który rozciąga się przez wiele kilometrów.  To właśnie w Millenium Park znajduje się monument, który już  dzisiaj pomimo swojej “młodości” jest uznawany, jako ikona miasta -  rzeźba Anisha Kapoora “Cloud Gate” popularnie zwana “fasolką”. Rzeczywiście jest to coś niesamowitego. Można siedzieć tam godzinami podziwiając jej zmieniające się kolory w zależności od pory dnia i nocy.
"Fasolka"

fantastyczna praca Anisha Kapoora

czasami wygląda jak jajko

niesamowita
                           
                          Pawilon Jaya Pritzkera, Galeria Boeinga – południowa i północna, lodowisko, teatr Harrisa, pasaż czy kładka BP to tylko niektóre z wielu interesujących miejsc i obiektów znajdujacych się w parku.
pawilon Jay Prtizker

                                  Nabrzeże Navy Pier, spacer statkiem po rzecze Chicago czy po jeziorze Michigan, teatry, muzea, galerie sztuki, ostatnie szlagiery kinowe i muzyczne a nawet metro, które raz jedzie pod ziemia, raz na powierzchni a jeszcze gdzie indziej ponad ulicami miasta i które też może posłużyć do podziwiania architektury czekaja na przybyszów. Są to wrażenia i widoki, które na długo pozostaną w naszej pamięci.
słynny Chicago Theater

                                 Oczywiście nie może się odbyć bez wjazdu na wieżowiec Willis, dawniej zwany Sears, i który w swoim czasie był najwyższym budynkiem na świecie, czy na bardzo nowoczesny wieżowiec John Hancock (miłośnicy fotografii muszą wziąć pod uwagę fakt, że z obydwu nie można robić zdjęć przy pomocy statywu). Widoki są fascynujące, na dodatek na wieżowcu Wiilis można sobie stanąć na szklanym balkonie zawieszonym w powietrzu i setkami metrów przepaści pod naszymi stopami. Spory zastrzyk adrenaliny, chociaż nie wszyscy są na tyle odważni, pomimo że nie ma absolutnie żadnego ryzyka.
Willis Tower

niektórzy nie odważają się stanąć na szklanym balkonie

John Hanckock Tower

                               No i kto odmówi sobie zdjęcia z Marylin Monroe; olbrzymią ponad 8 metrowej wysokości statuą w znanej z filmu “Słomiany wdowiec” scenie z podwianą sukienka. 

Marylin Monroe

                              W Chicago koniecznie trzeba iść na pizze. Autentyczną włoską, której restauracje Gino’s mogą być dobrym przykładem. Mój przyjaciel, Jorge, który jest ekspertem w tej dziedzinie, po zjedzeniu jednej z nich oświadczył, że była to najlepsza pizza, jaką w życiu spróbował, a próbował bardzo wiele. Jedną z dzielnic, która napewno ktoś Wam doradzi do obejrzenia jest Chinatown (dzielnica chińska). Jeżeli macie chęć na tanie chińskie zakupy to niech tam. Reszta jest tak interesująca, że większą przyjemność sprawia kontemplacja lotu mewy nad jeziorem niż wizyta w Chinatown. Jeśli Wasz pobyt w Chicago sprowadza się tylko i wyłącznie do samego miasta powinniście wziąć pod uwagę czas potrzebny na dojazd do lotniska O’Hare, drugiego, co do wielkości na świecie. Nie jest aż tak daleko od miasta, ale z uwagi na duży ruch na autostradzie trzeba na to poświęcić sporo czasu. Wspominając o ruchu – w mieście jest on bardzo dobrze zorganizowany, jest dobre oznakowanie, kierowcy są uprzejmi i zdyscyplinowani, nie ma nerwów ani zbędnego pośpiechu. Uwaga na będące w akcji samochody straży pożarnej, pogotowia czy policji – zejdźcie z drogi, oni się nie zatrzymują. Zostawiam Was ze zdjęciami z tego pięknego miasta.
biblioteka miejska

rzeka Chicago...
  
poranek w Chicago

miasto w nocy 

Michigan Avenue - jedna z głównych ulic miasta


centrum Chicago

strażacy w akcji

ciekawsze niż Chinatown


panorama Chicago w dzień...

...i w nocy
Reasumujac: jeśli jesteś w Stanach lub się tam wybierasz to Chicago musi  znaleźć się na Twojej liście miejsc do odwiedzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz