wtorek, 29 maja 2012

7 rzeczy weekendowych

Lekka, owocowa tarta, lampka włoskiego białego wina, przywiezionego prosto z Piemontu i kawa = idealny zestaw na upały


Długi weekend minął nam leniwie, bez sensacji i wręcz zahaczał o nudę. Sprawy domowe, popołudniami basen w parku i najgorszy kinderbal na jakim byłam plus Viktor w naprawdę średnim humorze. Przetrwaliśmy jednak i doczekaliśmy się przyjemnego, poniedziałkowego biesiadowania w ogrodzie u przyjaciół, wycieczki na bio-farmę w cudnym towarzystwie, gdzie zaopatrzyliśmy się w "prawdziwe" warzywa i nowego tygodnia, pełnego miło zapowiadających się spotkań. Dobrych dni dla Was, moje upływają w TYM rytmie.

Uwielbiam biłe pranie, suszące się w ogrodzie. Bardzo romantyczne.
Eko-farma w Veyrier
Sandałki hand made by Viola Śpiechowicz
Kanapki caprese i domowy sok z winogron od Hani i Jacka
Butelka zamiast wazonu - moje ulubione rozwiązanie ogrodowe
Piękna bluzka od Sylwii Majdan, której nie chciałam niczym zasłaniać, dlatego też czekała na naprawdę ciepłe dni.

1 komentarze:

  1. 'Cudowne' towarzystwo z biofarmy pozdrawia cudowna ciocie Dorotke i Vitkola:))

    OdpowiedzUsuń