wtorek, 12 czerwca 2012

7 rzeczy weekendowych

Letnie rzeczy, które czekają na powrót lata
Zeszły tydzień był dla nas troszkę wyjęty z życia i teraz powoli wracamy do normalnego rytmu. Tydzień, mimo notorycznie padającego deszczu, zapowiada się naprawdę fajnie, tym bardziej, że dziś przylatuje do nas moja Mama. W oczekiwaniu na gorący weekend, wyjmuję upchnięte w kąt szafy swetry i troszkę skazana na nasze cztery ściany, wykorzystuje ten czas na rzeczy, które zawsze odkładam na później - przegląd zawartości szafy i pozbywnaie się nienoszonych rzeczy, zaglądanie do zapomnianych szafek i umilanie czasu książkami, od których ostatnio nie mogę się oderwać, a o których już wkrótce. W przerwach siadam przed wykreślonym niemal z życia telewizorze, żeby popatrzeć na "naszych" i dołożyć jeszcze dwa kciuki do wygranej! Szczególnie dziś! I bardzo żałuje, że nie mogę uczestniczyć w tym zbiorowym szaleństwie na ulicach polskich miast! Bawcie się dobrze kochani!

Piękne manekiny o cukierkowych ustach i włosach w Zarze
Pięcio kilogramowa nutella i wypełnione nią naleśniki, czyli coś, za co mój Narzeczony dałby się pokroić
Lubię ten slogan
Świeca z symbolem Rijeki - morcicem, odnaleziona w kartonach
Szal - łup z ostatniej wizyty na flea market
Uwielbiam Andy'ego. Tu podczas potkania w Madame Toussaud's

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz