wtorek, 3 lipca 2012

7 rzeczy weekendowych

Polne kwiaty - najpiękniejsze!
Zapomninam czasem jak taki mały człowieczek może zdezorganizować dzień. Jeśli do tego pada deszcz i ja też nie mam na nic siły ani ochoty, zalegamy oboje na kanapie marnując minutę za minutą. Dziś próbując przełamać rutynę w kiepską pogodę, wybraliśmy się z ulbionymi towarzyszkami do muzeum, jak się okazało...zamkniętego. Morał z tego taki, że nie trzeba nic robić na siłę. W weekend było podobnie, bo piękna sobota, która minęła na dokańczaniu spraw z tygodnia przerodziła się w urwanie chmury w niedzielę, nasz prawdziwe wolny dzień. Czekamy cierpliwie na chorwackie wakacje, które już wkrótce, z gwarantowanym upałem, prażącym słońcem i wszelkimi śródziemnomorskimi delicjami. Dobrego, gorącego tym razem w Polsce tygodnia! My tymczasem łapiemy oddech po minionym skwarze. 

Amerykańska skrzynka we francuskiej wiosce, dobry miks!
Cudowna kartka na którą trafiłam podczas meblowych zakupów 
Jedliście pesto z czosnku niedźwiedziego? Wspaniałe! Delikatnie czosnkowe, troszkę szpinakowe, do tego tylko parmezan i szynka parmeńska.
Nowy sposób na przechowywanie biżuterii - wypatrzone na Flea Market mniej lub bardziej stare talerzyczki, miseczki itp. Na pięknych kieliszkach i filiżankach planuje pozawiszać kolczyki. Co Wy na to?
Miś, który przeznaczony był dla Viktora, ale to ja nie mogę się z nim rozstać - prezent od Sylwii Majdan
Czasem słońce czasem deszcz. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz