wtorek, 10 lipca 2012

7 rzeczy weekendowych

Excenevex
Czy Wam też jest tak ciężko pozbierać się po weekendzie? Na pewno! Nasza niedziela była jednodniową wersją wakacji i poniedziałek zupełnie zaskoczył mnie swoim poukładanym rytmem. Cały dzień na długiej, piaszczystej plaży z widokiem na Alpy - Jezioro Lemańskie ma tyle do zaoferowania! Do tego już tylko zapach kremu z faktorem, dobiegający z oddali jazz, grany na żywo w jednym z pobliskich barów, towarzystwo przyjaciół i idealny przedsionek wakacji, które zaczynamy w czwartek, gotowy! 

Lenistwo...
Moja ulubiona wersja sklepu - przy drodze, na stole wyłożone produkty i przetwory z miejscowej farmy, obok skrzynaczka. Wybieramy pyszności, wrzucamy odpowiednią ilość pieniędzy do skrzynki, bierzemy torbę, pakujemy i odchodzimy. Nikt nie pilnuje, nikt nie sprawdza, nikogo nie ma w promieniu kilkuset metrów. Oprócz mojej wciąż niedowierzającej Mamuni :)
Plisowane cudo z Sandro
Pierwszy krok w stronę sportów ekstremalnych
Hawaje z Montreux w tle
Kolory niedzieli i 'Funny Face' Essie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz