poniedziałek, 16 lipca 2012

7 rzeczy weekendowych

Najlepsze lody na świecie - włoskie gelato 
Żeby nie denerwować tych, którzy jeszcze na wakacje nie wyruszyli, nie będę Wam pisać, że jesteśmy w Upalnej Chorwacji, na zewnątrz słońce i trzydzieści stopni a woda ma stopni dwadzieścia siedem.... Ostatnio moje życie jest ściśle związane z górami - góry w Genewie, góry w pięknym Lugano, góry w Chorwacji. Tak ściśle są one wpisane w mój krajobraz, że powoli nie mogę sobie wyobrazić płaskiej panoramy. Życie blisko gór jest znacznie bardziej malownicze i przytulniejsze.... Wam jednak życzę nie gór i dolin na ten tydzień, ale samych miłych uniesień, chyba, że wybieracie się gdzieś w nasze rejony.... :) 

Lunch na Monte Bre z widokiem na Lugano
Długo nie mogłam zdecydować się na nowe okulary, te są idealne. 
Subtelny mix rocka i romantyzmu z asos.
Chorwackie morze, w którym można siedzieć calusieńki dzień
Pamiętam, że na początku nie mogłam przyzwyczić się do braku piasku na plaży, teraz, z Viktorem, doceniam, że nie wracamy do domu z połową plaży w torbie
BASTA w Lugano, czyli moja ulubiona tunika, której dekolt, w zależności od nastroju może być z tyłu, lub z przodu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz