czwartek, 26 lipca 2012

Lody w Limoni

 Ponieważ znów zawitała ciepła aura, to czas na opowieść o niezwykłej lodziarni w centrum Warszawy.
Ale od początku, kiedy byłam nieco młodsza do babskiej rodzinnej tradycji należało spędzanie wspólne dnia dziecka. Wraz z moimi siostrami, mamą oraz cioteczką kiedyś kiedyś kiedyś wybierałyśmy się na lody do Igloo które mieściło się przy Nowym Świecie.
Pamiętam tylko jasne wnętrze i dużo różnych lodów do wyboru. Igloo gdzieś zniknęło, tradycja też z roku na rok zaczęła podupadać. Od tamtej pory szukałam miejsca z dobrymi lodami, takimi właśnie jakie gdzieś w ramach wspomnień krążą po mojej głowie.
I nagle objawienie. Kolega polecił nam to miejsce, idźcie i nie bójcie się próbować.
No to poszliśmy...objawienie...pomijam cudowny smak lodów, pełny, mięsisty, idealny, to jeszcze szok, którego można doznać wybierając smaki.
Do wyboru oprócz klasyków mamy takie cudeńka jak lody buraczkowe,pomidorowe, marchewkowe, piwne, koperkowe, imbirowe...i wszystkie naprawdę smaczne!!!
 
W karcie widziałam też lody parmezanowe..na które niestety nie udało mi się jeszcze trafić, ale poluję poluję. Przy każdej okazji zabieram tam przyjaciół, rodzinę, opowiadam i polecam. Bo warto!!!!!
u Zosi lody marchewkowe oraz koperkowe
moje lody, buraczkowe i imbirowe
 W imieniu Whitechocolatemoccha zapraszam Was na lody do Limoini przy ul.Nowy Świat 52 lub na ul. Różaną 47:)


Ps. dla tych, którzy miłośnikami lodów nie są, alternatywą mogą być dania z kuchni włoskiej. Nie jadałam, więc nie wiem czy smacznie, jednak oceniając produkt flagowy myślę sobie że może być równie smacznie.

2 komentarze:

  1. A widziałaś to: http://mmintafood.wordpress.com/2012/07/05/chodz-na-lody-na-patyku/ ? Nie wiem jak smakowo, ale wyglądają smakowicie.
    Pozdr, AF

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam i nawet byłam. Wszystko wygląda bardzo fajnie, efektownie, ale smak lodów jest hmmmmm nieporównywalny z tymi z Limoni. Lody na patyku to głównie śliczna forma, fajnie wyglądająca czekolada z posypkami różnymi...Są dobre, ale nie zachwyciły mnie. Wrócę tam na Prosecco z kija. Jeśli chodzi o lody to w moim rankingu Limoni, póki co, rządzi. Pozdr. Tyna

    OdpowiedzUsuń