środa, 29 sierpnia 2012

Copper

Marynarka Zara, bluzka Valeria Sylwia Majdan (widziana też Tu), leginsy Eclecticon Chocolade Foundee, buty Kate Spade, torebka DVF Mini Harper Bag, okulary Massada

Leginsy Eclecticon zaczynają powoli stawać się jak druga skóra. Wystarczy któryś model, coś ciut dłuższego i piękny strój gotowy! Tym razem głęboka miedź, idealna na nadchodzący sezon plus  delikatny pudrowy róż, który mnoży się na półkach mojej szafy. Już widzę, jak pięknie będzie wyglądał do jesiennych szarości i wielkich swetrów w kolorze wina. 


4 komentarze:

  1. czyżbyś spodziewała się drugiego dziecka? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. niekorzystnie jest nosic legginsy, gdy ma sie tak masywne nogi. ale brawa za odwage :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Legginsy fajne, ale Twoje nogi nie wyglądają w nich korzystnie. Czasem nir warto podążać ślepo za modą :)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Drogie anonimy i Kasiu,

    Dziękuje za brawa, zawsze są mile widziane :-)
    W kwestii brzuszka-zapraszam do dalszego śledzenia bloga, zakładam, że sprawa powinna wyjaśnić się sama w przeciągu kilku miesięcy.

    Nogi...no tak, takie właśnie są jak widać na zdjęciach (i tu możecie wybrać ulubione ujęcie). Przede wszystkich moje i za to lubię je najbardziej. Wychodzę z założenia, że nie każdy musi być chodzącą kopią Cindy Crawford i ważyć 50 kg w pełnym rynsztunku. To samo tyczy się leginsów, noszę je bo lubię, te z Eclecticon wprost uwielbiam i czuję się w nich wspaniale, komfortowo i pięknie. I tego życzę też Wam drodzy-przede wszystkim dobrego samopoczucia, które być może pozwoli na większy luz w odbiorze świata.

    Zostawiam pole do polemiki.

    Pozdrawiam!
    D.

    OdpowiedzUsuń