czwartek, 18 października 2012

Tydzień ślubny: Pierwszy dzień z Mężem

{Poranne ploteczki}

Pierwszy dzień z Mężem. Jak to dziwnie brzmi... :-) Mieliśmy ogromne szczęście, bo wbrew prognozom pogoda w niedzielę była wspaniała - prawie trzydzieści stopni ciepła sprzyjało tylko jednemu - błogiemu lenistwu. Po nocy w butikowym Hotelu Angelo D'Oro, wróciliśmy do naszych gości do Blu, aby poddać się dalszemu ucztowaniu, wylegiwaniu na plaży, sączeniu białego, dobrze schłodzonego wina i plotkowaniu. Poprawiny w wersji bardzo light, gdzie każdy z gości robił co tylko mu w duszy grało. Kąpiele w morzu, wygrzewanie się w ostatnich,  w chorwacji jeszcze letnich, promieniach słońca, podziwianie Mistrzostw Świata 2012 klasy RC44 , które akurat w tym czasie odbywały się w Rovinjskiej zatoce, wszystko to sprzyjało odpoczynkowi absolutnemu, cieszeniu się dobrym towarzystwem i ogólnemu błogostanowi. O takich poprawinach marzyłam - luz, dobre jedzenie i odpoczynek. Małe wakacje. 

{Psucie tortu}
{Dobly tolcik?}
{Na ten dzień wybrałam długą jedwabną suknię z Zary i balerinki Pollini}
{A w tym czasie w zatoce....}
{Ostatnie podrygi kostiumu kąpielowego}
{Malvazija Kozlović, która nie ustępowała miejsca żadnym innym trunkom}


{Rovinj}

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz